
Niszczyciel czołgów Tamiya 1/35 – M36 Jackson
Wśród modeli Tamiya w skali 1/35 pojawił się pojazd wyjątkowy – M36 Jackson, najlepszy niszczyciel czołgów, jakim dysponowała US Army podczas II wojny światowej. To właśnie on był odpowiedzią na niemieckie Tygrysy i Pantery, które wcześniej skutecznie opierały się ogniowi Shermanów i wcześniejszych niszczycieli czołgów.
Amerykańska doktryna – czołgi do manewru, niszczyciele do walki z czołgami
W odróżnieniu od Niemców, Amerykanie zakładali, że czołgi mają prowadzić działania manewrowe i głębokie operacje, podczas gdy do walki z czołgami przeciwnika przeznaczono osobne formacje niszczycieli czołgów.
Pierwsze konstrukcje, jak M3 GMC (armata 75 mm na podwoziu halftracka), były prowizoryczne. Kolejnym krokiem był M10 Wolverine – pojazd na bazie Shermana, ale z armatą 76 mm w otwartej wieży. Choć zyskał większą siłę ognia, wciąż miał słaby pancerz.
W tym samym czasie powstał także M18 Hellcat – od początku zaprojektowany jako niszczyciel czołgów. Był niezwykle zwrotny, szybki i o niskiej sylwetce, co czyniło go trudnym celem. Niestety jego uzbrojenie stanowiła jedynie armata 76 mm, która okazała się niewystarczająca w starciach z Tygrysami i Panterami.
Jak podsumował to generał Omar Bradley: „We didn’t need tank killers, but killing tanks.”
(„Nie potrzebowaliśmy niszczycieli czołgów, tylko czołgi, które potrafią niszczyć czołgi.”)
Nowa broń – armata 90 mm
Przełom nastąpił dopiero na przełomie 1944 i 1945 roku. Na froncie pojawiły się dwa pojazdy z nową armatą 90 mm:
-
M26 Pershing – nowoczesny czołg, jednak ciężki i ograniczony logistycznie (problemy z przeprawami przez mosty o nośności 30 ton).
-
M36 Jackson – niszczyciel czołgów na bazie kadłuba M10, z nową wieżą (również otwartą), ale przede wszystkim z potężną armatą 90 mm. Dzięki lżejszej konstrukcji i wykorzystaniu tego samego podwozia co Sherman, Jackson mógł dotrzeć wszędzie tam, gdzie działały standardowe wozy amerykańskie.
M36 okazał się skuteczną odpowiedzią na niemieckie czołgi ciężkie i stał się jednym z najgroźniejszych sojuszniczych pojazdów końca wojny.
Model Tamiya 1/35 – klimat końca wojny
Model Tamiya 1/35 M36 Jackson wiernie oddaje charakter tego pojazdu. Szczególnie efektowna jest otwarta wieża, pełna detali, pozwalająca zajrzeć do wnętrza wozu. Dodatkowego smaku dodaje figurka amerykańskiego czołgisty uzbrojonego w pistolet maszynowy M3 „Grease Gun”. Ubrany w kombinezon żołnierz oddaje klimat zwycięskich, choć trudnych działań wiosną 1945 roku – na błotnistych drogach, tuż za granicą Trzeciej Rzeszy.
To model, który nie tylko stanowi świetne wyzwanie dla modelarza, ale także pozwala przenieść się w realia ostatnich bitew pancernych II wojny światowej.